Są chwile, kiedy gubimy drogę.
Kiedy mrok staje się tak głęboki,
że zaczynamy wątpić nie tylko w to, dokąd zmierzamy,
ale również w siebie.
A jednak istnieje w nas coś,
czego nie potrafi pochłonąć żadna fala.
Może właśnie tym jest przestrzeń ocalenia,
nie spokojnym miejscem, do którego uciekamy,
lecz tą częścią nas, która nie tonie.
Tą małą, uparcie płonącą pewnością,
że jeszcze nie wszystko się skończyło.
Że można podnieść wzrok.
Że można płynąć dalej.
Ten obraz dostępny jest do zakupu bezpośredniego – proszę o kontakt w celu finalizacji.