
To nie jest tylko brama, lecz przejście między wymiarami znaczeń. Dwaj strażnicy, wyrzeźbieni z błękitu i złota, spoglądają w wieczność – jakby widzieli więcej, niż człowiek potrafi dostrzec. Ich spojrzenia wnikają w głębię zdarzeń, w sieć przyczyn i skutków, w puls kosmosu, który nieustannie tworzy i burzy rzeczywistość.
W centrum obrazu, wśród bogatej ornamentyki i symbolicznych detali, otwierają się drzwi – może do wnętrza wszechświata, a może do własnego umysłu. To portal, w którym spotykają się czas, przestrzeń i świadomość.
